Polska pomoc

Stypendystka programu im. Stefana Banacha

 

 Opis mojego udziału w Programie stypendialnym im. Stefana Banacha

Moja droga jako młodego naukowca rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy zostałam studentką ekonomii na Uniwersytecie Lwowskim. Im więcej się dowiadywałam, badałam i analizowałam różne ekonomiczne zjawiska, tym bardziej rozumiałam, że chęć do studiowania i odkrywania czegoś nowego powoli staje się moją pasją.

Mając świadomość, że „bez znajomości języków człowiek czuje się gorzej niż bez paszportu”, postawiłam sobie za cel nauczyć się dobrze przynajmniej jeszcze jednego nowego dla mnie języka. Dobrym narzędziem na tej drodze stał się dla mnie program Erasmus Mundus, w ramach którego spędziłam 10 miesięcy na wymianie w Pułtusku, mieście położonym niedaleko Warszawy. Na studiach dużo się dowiedziałam o prawie unijnym, polityce regionalnej, społecznej, o idei łączności, co rozbudziło we mnie ogromną chęć kontynuacji rozpoczętej edukacji.

Postanowiłam więc szukać możliwości dostania się na studia magisterskie w Polsce. Sytuację utrudniał fakt, że większość programów była dostępna tylko dla osób, które mają polskie korzenie. Ale jak się często mówi: „kto szuka, ten znajdzie” i na stronie jednej z polskich uczelni znalazłam informację o Programie stypendialnym im. Stefana Banacha. Kojarząc, że to słynne nazwisko jest powiązane ze Lwowem, miałam dobre przeczucie. Najważniejsze dla mnie było to, że mogłam aplikować nie posiadając Karty Polaka i miałam swobodę w wyborze uczelni, na której chciałabym studiować. Tak zostałam studentką bardzo dobrze znanej w Polsce i poza granicami kraju Alma Mater.

W 2013 roku pierwszy raz przekroczyłam próg Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej studiowałam ekonomię międzynarodową przez kolejne dwa lata. W tym czasie wzbogaciłam swoją wiedzę, ukształtowałam zainteresowania naukowe, poznałam duże grono naukowców, od których miałam przyjemność się uczyć. Jako studentka bardzo chętnie wzięłam udział w programie Erasmus +, w ramach którego spędziłam semestr w Niemczech, poprawiając zarówno umiejętności językowe, jak i znajomość ekonomii.

Wiedzę teoretyczną bardzo chciałam uzupełnić o wiedzą praktyczną, aby stać się profesjonalistą. Udało się to zrobić w dziale finansowo-księgowym w jednej z polskich firm handlowych. Uważam, że dzięki temu stałam się bardziej konkurencyjna na rynku pracy, zarówno ukraińskim, jak i polskim. Teraz jako absolwentka polskiej uczelni mogę bez żadnych ograniczeń pracować w swoim zawodzie.

Jadąc na studia do Polski chciałam zdobyć lepsze kwalifikacje zawodowe, lecz moim marzeniem zawsze było zostać prawdziwym naukowcem. I teraz jestem bardzo szczęśliwa, że Program im. Stefana Banacha towarzyszy mi w tej podróży, bo marzenia mają właściwość, że się spełniają. I choć naukowcem jeszcze nie jestem, to dzięki programowi kontynuuję edukację na studiach doktoranckich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jestem więc na dobrej drodze, żeby moje marzenie wreszcie stało się rzeczywistością.

Wszystkim, którzy wahają się przyjechać do Polski, chcę przypomnieć, że „nie od razu Rzym zbudowano” i być może na początku za łatwo nie będzie, ale każdy sukces, nawet najmniejszy, przyczyni się do budowania Waszej osobowości jako silnych, zdolnych, mądrych i odnoszących sukcesy ludzi. Tak więc stawiajcie sobie cele i realizujcie je z głęboką wiarą, że uda Wam się je osiągnąć.

 Sofiya Nesimko, Ukraina

w górę

Tagi